Thursday, June 12 2008 @ 12:20 PM CEST Autor: bronx Odsłon: 702
Wspólnymi staraniami, oddajemy do Waszej dyspozycji pierwszą część materiałów dot. Stalagu II B w Czarnem. Jest to przekład ze źródeł francuskojęzycznych. Za wszelkie uwagi i konstruktywną krytykę z góry dziękujemy.
Waldek, Simone.
Stalag II B był położony na wschodzie Prus, na Pomorzu, regionie pierwotnie polskim, który został skolonizowany przez Niemców w okresie 1772- 1945.Odległy 2,4 km na na zachód od małego miasta Czarne (około tysiąc mieszkańców w tamtym czasie) w powiecie czarnieńsko- człuchowskim, nad rzeką Kudow.Ten region, oparty na lasach, jeziorach i bagnach, w połowie drogi między granicą niemiecko- sowiecką znajdował się dokładniej na północ od Berlina, między Szczecinem a Gdańskiem, niedaleko Bałtyku. Rozciągała się tu największa w tej części Europy strefa bagien i trzęsawisk.
Tuesday, March 25 2008 @ 10:34 PM CET Autor: bronx Odsłon: 769
Przed wojną w oficjalnej nomenklaturze była to Wyspa Łabędzia (Schwaneninsel), nazywano ją również Schmiedicke-Ufer a nawet Wyspą Miłości. W polskim Szczecinku, w latach powojennych przylgnęła do niej nazwa "Tajwan" i tak już zostało do dzisiaj. Ale po kolei.
Thursday, March 20 2008 @ 08:18 PM CET Autor: bronx Odsłon: 630
Do dzisiaj śródmieście zachowało swój oryginalny, średniowieczny układ urbanistyczny.
Tak jak przed wiekami, z Rynku wybiegają w cztery strony świata, cztery ulice. Na południe wiedzie ul. Zamkowa. Dziwnym zbiegiem okoliczności jej nazwa przetrwała do dzisiaj! Jeszcze do XVIII wieku, kiedy to w latach 1780-1784 po raz pierwszy obniżono wody Trzesiecka, aby dostać się do zamku trzeba było pokonać ok. osiemdziesięciometrowej długości drewniany most łączący zamkową wyspę z miejską bramą. Na zachód biegła ul. Królewska (dz. Boh. Warszawy) a zamykała ją Brama Białogardzka. Na wschód prowadziła ul. Pruska ( dz. ul. 9. Maja) z bramą o takiej samej nazwie. Uliczką wiodąca w kierunku północnym, poprzez Rybacki Most, można było dostać się do Kiecza - przedmieścia zamieszkałego przez Kaszubów, a więc rodzimych mieszkańców tych ziem.
Po ostatniej wojnie z nieznanych mi przyczyn nazwę najstarszej dzielnicy Szczecinka zmieniono na Chyże.
Tuesday, March 18 2008 @ 08:00 PM CET Autor: bronx Odsłon: 655
Neustettin z lotu junkersa w latach trzydziestych. Pocztówkę wydrukowano w miejscowej drukarni ale jak głosi podpis zdjęcie pochodzi z zasobów Junkers Luftbild - Zentrale.
Na jej rewersie bardzo ładnie zachował się okolicznościowy stempel tutejszej poczty. Oprócz daty - 19.12.32, można odczytać napis: Szczecinek zdrojowisko - wypoczynek nad leśnym(?) jeziorem.
Środek stempla zdobi rysunek przedstawiający żaglówki na tle zamku i charakterystyczną sylwetkę kościoła Mariackiego.
Thursday, March 13 2008 @ 08:00 PM CET Autor: bronx Odsłon: 583
Niegdyś potężna, co roku występująca z brzegów, dzisiaj pozbawiona swego naturalnego charakteru, przypomina raczej kanał. Mowa oczywiście o Niezdobnej. Ta niewinnie wyglądająca rzeczka, w znacznym części ujęta w betonowe koryto, po raz ostatni dała o sobie znać w 1888 roku. To właśnie wtedy, a było to podczas wiosennych roztopów, Niezdobna przestała właściwie istnieć, a Trzesiecko i Wielimie połączyły się w jedno wielkie jezioro. Stary Rynek (dz. plac Wolności) przekształcił się w gigantyczny basen mający aż 139 cm głębokości. Mieszkańcy wraz z dobytkiem schronili się na pobliskie Wzgórze św. Jerzego zwane też wówczas Wzgórzem Stodół. Miejsce to od wieków było dla nich azylem przed wodnym żywiołem. Z czasem miejscowi rolnicy chcąc zabezpieczyć zbiory zaczęli właśnie tutaj budować swoje stodoły.
Tuesday, March 11 2008 @ 07:00 PM CET Autor: bronx Odsłon: 589
Jeszcze przez wiele lat po wojnie o Pomorzu Zachodnim mówiono "Dziki Zachód", uznając, że na ziemiach tych prawo łamane jest w sposób drastyczny. Faktycznie, przez wiele miesięcy po zdobyciu miasta, sytuacja pod tym względem daleka była od normalizacji. Zachowanie zdobywców - wojsk sowieckich było wręcz skandaliczne. Zagrożeniem były też ukrywające się w rejonie Szczecinka (podobnie jak na całym Pomorzu Zachodnim) resztki rozbitych wcześniej oddziałów niemieckich. Wreszcie, na całe Pomorze Zachodnie (w tym i do Szczecinka) ściągali różnego rodzaju awanturnicy w nadziei na łatwy i szybki zarobek.
Thursday, March 06 2008 @ 08:00 PM CET Autor: bronx Odsłon: 545
Jednym z największych współczesnych szczecineckich pomników jest monument na cmentarzu wojennym, zaprojektowany przez Melchiora Zapolnika i Ryszarda Grodzkiego. Wzniesiono go w 1967 roku u podnóża Wisielczej Góry. Mimo, że wykonano go z betonu – zdawać by się mogło, materiału niezniszczalnego – pomnik wymaga już remontu. Prawie jednocześnie z jego budową, zakończono ekshumację prochów wszystkich żołnierzy polskich i sowieckich poległych na froncie w 1945 roku. W sumie miejsce wiecznego spoczynku znalazło tutaj 4427. żołnierzy Armii Czerwonej i 39. z I Armii Wojska Polskiego. Poległych zwieziono ze 143 miejscowości z terenu Ziemi Szczecineckiej.
Tuesday, March 04 2008 @ 03:00 PM CET Autor: bronx Odsłon: 550
Zbliża się kolejna rocznica związana ze zdobyciem Szczecinka. Zakończenie wojny dla większości Polaków kojarzy się przede wszystkim z wędrówką ludów. Z zachodu wracali więźniowie obozów koncentracyjnych, zaś ze wschodu setki tysięcy wysiedlonych ze swoich rodzinnych domów. Ładowano ich do towarowych wagonów udających się do Polski w nowych, wyznaczonych przez Stalina granicach. Po wielu tygodniach podróży wygnańcy wysiadali na stacjach i stacyjkach Pomorza, Dolnego Śląska i Ziemi Lubuskiej. W nowym miejscu czuli się obco. Wierzyli, że znaleźli się tutaj tylko tymczasowo.
Thursday, February 28 2008 @ 10:19 PM CET Autor: bronx Odsłon: 661
Dość dużo pisano o 60-tej rocznicy zakończenia II wojny światowej. W naszych lokalnych mediach bardzo popularne było pytanie: czy Szczecinek został wyzwolony, czy też może zdobyty? A może, jak ostatnio napisał jeden z czytelników Tematu po prostu zajęty, ponieważ walk o miasto (zdaniem tego czytelnika) praktycznie nie było. Osobiście reprezentuję pogląd, że walki o Szczecinek jednak były. Co do takiego poglądu mnie uprawomocnia? Ponieważ ludność autochtoniczna, to znaczy niemiecka, nie życzyła sobie takiego wyzwolenia, a Polaków i innych nacji poza robotnikami przymusowymi i jeńcami wojennymi praktycznie tu nie było.
Tuesday, February 26 2008 @ 08:50 PM CET Autor: bronx Odsłon: 580
Tym razem proponuję zająć się dziejami tych, które powstały po 1945 roku.
Po zakończeniu wojny wszystkie poniemieckie pomniki zostały gruntownie rozebrane. Do dzisiaj pozostały po nich jedynie zdjęcia i niewielkie fragmenty. Z najstarszego monumentu, poświęconego poległym mieszkańcom Neustettina, stojącego niegdyś w parku na osi ul Parkowej, zachowały się jedynie dwie francuskie kolubryny z wojny francusko - niemieckiej w 1870 roku. "Parkowe" spiżowe działa zostały ukradzione przez wojsko. Zanim trafiły do muzeum w Bydgoszczy, przez kilka lat zdobiły główną bramę koszar przy ul. Kościuszki.