Logo Szczecinek.org

Szczecinek.org

Szczecinecki Portal Historyczny im. prof. Dr Karla Tuempla

Neustettin in Pommern
Obecny czas: 22 Lip 2018, 17:37

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina





Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 15 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 04 Kwi 2016, 17:32 

Dołączenie: 21 Sie 2007, 20:01
Posty: 210
Miejscowość: Szczecinek, Poznań
Pozwolę sobie zamieścić krótką informację.

We wtorek 4 kwietnia 2006 r. w Wilnie zmarł Witold Feliks Gładkowski - nauczyciel w Szkole Podstawowej nr 1 (1962-1971), wicedyrektor Zespołu Szkół Budowlanych (1971-1972), zastępca inspektora w Wydziale Oświaty PRN w Szczecinku (1972-1979), wieloletni dyrektor Zespołu Szkół Mechanicznych w Szczecinku (1979-1986 i 1996-2001), ostatni naczelnik Szczecinka (1987-1990), radny miejski (1994-1998), radny Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego (1998-2001), senator V kadencji (2001-2005), a także przewodniczący Rady Powiatowej SLD w mieście (1999-2006). W latach 1966-1990 członek PZPR.

Na przełomie marca i kwietnia 2006 r. odwiedził w stolicy Litwy swoich przyjaciół: dyrektora Muzeum Adama Mickiewicza Rimantasa Šalnę, poetę i wielbiciela twórczości Mickiewicza Wojciecha Piotrowicza oraz nauczyciela ze szkoły zawodowej w Nowej Wilejce Mieczysława Skindera. Ceremonia pogrzebowa odbyła się zarówno w Wilnie (mszę żałobną odprawiono 6 kwietnia w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na wileńskim Zwierzyńcu), jak i 8 kwietnia na cmentarzu komunalnym w Szczecinku.


Załączniki:
Komentarz do pliku: Tabliczka znajdująca się w Muzeum Adama Mickiewcza w Wilnie (zdjęcie Krzysztofa Subocza)
SSA56994.JPG [424.62 KiB]
Ściągnięto 335 razy
Komentarz do pliku: Nagrobek (zdjęcie Krzysztofa Subocza)
SSA53969.JPG [956.36 KiB]
Ściągnięto 310 razy
Komentarz do pliku: Kwiaty złożone w dniu pogrzebu
100_5360.JPG [1.05 MiB]
Ściągnięto 304 razy
Komentarz do pliku: Kościół na wileńskim Zwierzyńcu
100_5253.JPG [933.84 KiB]
Ściągnięto 295 razy
Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 06 Paź 2016, 15:29 
dziwne ze na nagrobku ma krzyz,taki komunista...


Góra
   
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 06 Paź 2016, 17:53 
Awatar użytkownika

Dołączenie: 03 Kwi 2007, 20:36
Posty: 711
Miejscowość: 78-132 GRZYBOWO k/KOŁOBRZEGU
mirek37 napisał(a):
dziwne ze na nagrobku ma krzyz,taki komunista...

To były inne czasy! Często w partii byli bardzo porządni ludzie, którzy w realu chcieli coś zrobić dla Polski i Współplemieńców - nie bardzo było inne wyjście. Mam nadzieję, że W. Gładkowski należał do tych porządnych dzięki którym łatwiej było żyć bezpartyjnym w tych czasach o których to czasach młodzi dzisiaj nie mają jakiegokolwiek pojęcia.

_________________
Izydor Węcławowicz

[Verum].... nuli enim nisi audiituro dicendum est.
Lucii Annaei Senecae
Prawdę....należy mówić tylko temu, kto chce jej słuchać. L. A. Seneka


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 06 Paź 2016, 22:44 

Dołączenie: 21 Sie 2007, 20:01
Posty: 210
Miejscowość: Szczecinek, Poznań
mirek37 napisał(a):
dziwne ze na nagrobku ma krzyz,taki komunista...


Spieszę z wyjaśnieniami. Krzyż był wyrazem woli najbliższych. Rodzice Witolda Gładkowskiego byli bardzo pobożni i stale obecni w środowisku kościelnym (mama była nawet gosposią u OO. Redemptorystów).

Swoja drogą to ciekawe. Oglada Pan krzyże na cmentarzu, a obecność księdza na Zachodniopomorskich Dniach Dziedzictwa Pana mierzi. Dziwna rozbieżność.

Poza tym niech Pan zdefiniuje termin "komunista", bom bardzo ciekaw.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 07 Paź 2016, 08:37 
Awatar użytkownika

Dołączenie: 03 Kwi 2007, 20:36
Posty: 711
Miejscowość: 78-132 GRZYBOWO k/KOŁOBRZEGU
Tomisław napisał(a):
Poza tym niech Pan zdefiniuje termin "komunista", bom bardzo ciekaw.

Ja też! Może z tego dowiem się lub uzmysłowię sobie, że też byłem komuchem.

_________________
Izydor Węcławowicz

[Verum].... nuli enim nisi audiituro dicendum est.
Lucii Annaei Senecae
Prawdę....należy mówić tylko temu, kto chce jej słuchać. L. A. Seneka


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 07 Paź 2016, 09:15 
izywec napisał(a):
mirek37 napisał(a):
dziwne ze na nagrobku ma krzyz,taki komunista...

To były inne czasy! Często w partii byli bardzo porządni ludzie, którzy w realu chcieli coś zrobić dla Polski i Współplemieńców - nie bardzo było inne wyjście. Mam nadzieję, że W. Gładkowski należał do tych porządnych dzięki którym łatwiej było żyć bezpartyjnym w tych czasach o których to czasach młodzi dzisiaj nie mają jakiegokolwiek pojęcia.

ten twój porządny witek wypierdzielał ze szkoły uczniów w mechaniku za to ze krzyżyk mieli w klapie :) dla mnie osobiscie to była zwykła gnida,i tyle


Góra
   
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 07 Paź 2016, 09:19 
Tomisław napisał(a):
mirek37 napisał(a):
dziwne ze na nagrobku ma krzyz,taki komunista...


Spieszę z wyjaśnieniami. Krzyż był wyrazem woli najbliższych. Rodzice Witolda Gładkowskiego byli bardzo pobożni i stale obecni w środowisku kościelnym (mama była nawet gosposią u OO. Redemptorystów).

Swoja drogą to ciekawe. Oglada Pan krzyże na cmentarzu, a obecność księdza na Zachodniopomorskich Dniach Dziedzictwa Pana mierzi. Dziwna rozbieżność.

Poza tym niech Pan zdefiniuje termin "komunista", bom bardzo ciekaw.

a jest sposobność byc na cmentarzu i nie oglądać krzyży?wpisz sobie słowo komunista w przeglądarce,odpowiedzi jest dość sporo


Góra
   
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 07 Paź 2016, 10:03 

Dołączenie: 21 Sie 2007, 20:01
Posty: 210
Miejscowość: Szczecinek, Poznań
mirek37 napisał(a):
Tomisław napisał(a):
mirek37 napisał(a):
dziwne ze na nagrobku ma krzyz,taki komunista...


Spieszę z wyjaśnieniami. Krzyż był wyrazem woli najbliższych. Rodzice Witolda Gładkowskiego byli bardzo pobożni i stale obecni w środowisku kościelnym (mama była nawet gosposią u OO. Redemptorystów).

Swoja drogą to ciekawe. Oglada Pan krzyże na cmentarzu, a obecność księdza na Zachodniopomorskich Dniach Dziedzictwa Pana mierzi. Dziwna rozbieżność.

Poza tym niech Pan zdefiniuje termin "komunista", bom bardzo ciekaw.

a jest sposobność byc na cmentarzu i nie oglądać krzyży?wpisz sobie słowo komunista w przeglądarce,odpowiedzi jest dość sporo


Oczywiście, że jest. Po prostu nieco mnie zdziwiła łatwość z jaką Pan wydaje oceny - kto zasługuje, a kto nie na krzyż. Ma Pan chody tam na górze, by to ocenić?
Skoro się Pan posługuje tym zwrotem/termin czekam na tę definicję, która Pana najbardziej przekonuje.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 07 Paź 2016, 10:34 
co to znaczy ,,tam na górze''?


Góra
   
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 07 Paź 2016, 13:28 
Awatar użytkownika

Dołączenie: 03 Kwi 2007, 20:36
Posty: 711
Miejscowość: 78-132 GRZYBOWO k/KOŁOBRZEGU
mirek37 napisał(a):
ten twój porządny witek wypierdzielał ze szkoły uczniów w mechaniku za to ze krzyżyk mieli w klapie :) dla mnie osobiscie to była zwykła gnida,i tyle

Napisałem, że "mam nadzieję" skoro okazała się płonna ta nadzieja wiec nie wstawiaj "ten twój". Byli w partii PZPR szuje i normalni, których zmusiły okoliczności. Skoro był nadgorliwy to i takim pozostanie w pamięci ludzkiej.

_________________
Izydor Węcławowicz

[Verum].... nuli enim nisi audiituro dicendum est.
Lucii Annaei Senecae
Prawdę....należy mówić tylko temu, kto chce jej słuchać. L. A. Seneka


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 07 Paź 2016, 14:14 

Dołączenie: 21 Sie 2007, 20:01
Posty: 210
Miejscowość: Szczecinek, Poznań
mirek37 napisał(a):
izywec napisał(a):
mirek37 napisał(a):
dziwne ze na nagrobku ma krzyz,taki komunista...

To były inne czasy! Często w partii byli bardzo porządni ludzie, którzy w realu chcieli coś zrobić dla Polski i Współplemieńców - nie bardzo było inne wyjście. Mam nadzieję, że W. Gładkowski należał do tych porządnych dzięki którym łatwiej było żyć bezpartyjnym w tych czasach o których to czasach młodzi dzisiaj nie mają jakiegokolwiek pojęcia.

ten twój porządny witek wypierdzielał ze szkoły uczniów w mechaniku za to ze krzyżyk mieli w klapie :) dla mnie osobiscie to była zwykła gnida,i tyle


W klapie czy na szyi?

Tak, słyszałem takie opinie. Jeżeli ma Pan jakąś wiedzę na ten temat jako naoczny świadek/poszkodowany bądź osoba, która to usłyszała od świadka/poszkodowanego, uprzejmie proszę się nią podzielić.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 08 Paź 2016, 09:58 
w klapie prokuratorze


Góra
   
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 09 Paź 2016, 16:15 

Dołączenie: 21 Sie 2007, 20:01
Posty: 210
Miejscowość: Szczecinek, Poznań
mirek37 napisał(a):
w klapie prokuratorze

Proszę nie odbierać moich dociekań jako ataku lub nacisku, a powyższe pytanie nadal pozostaje aktualne.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 10 Paź 2016, 17:50 
nie mówi sie zle o zmarłych(podobno)ale ten człek był dla mnie zwykłą gnidą!mojemu bratu zabrał wpinke z Piłsudskim kilku kolesiom wyrywał z klap krzyzyki-takie malenkie z agrafką,ubliżał i gnoił uczniów,w tym i mnie,więc prosze mi i innym nie wmawiac ze był dobry człowiek polak itp,dobry to on był ale komuch,zresztą był w SLD,więc chyba samo za siebie to mówi :!:


Góra
   
 
 Temat postu: Re: Dziesiąta rocznica śmierci Witolda Gładkowskiego (1942-2006)
PostWysłany: 10 Paź 2016, 18:31 

Dołączenie: 21 Sie 2007, 20:01
Posty: 210
Miejscowość: Szczecinek, Poznań
mirek37 napisał(a):
nie mówi sie zle o zmarłych(podobno)ale ten człek był dla mnie zwykłą gnidą!mojemu bratu zabrał wpinke z Piłsudskim kilku kolesiom wyrywał z klap krzyzyki-takie malenkie z agrafką,ubliżał i gnoił uczniów,w tym i mnie,więc prosze mi i innym nie wmawiac ze był dobry człowiek polak itp,dobry to on był ale komuch,zresztą był w SLD,więc chyba samo za siebie to mówi :!:


Dziękuję, że zechciał Pan się podzielić swoimi doświadczeniami. Pańskie słowa są cenne i muszą być brane pod uwagę przy próbie oceny osoby Witolda Gładkowskiego.


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 15 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group