Logo Szczecinek.org

Szczecinek.org

Szczecinecki Portal Historyczny im. prof. Dr Karla Tuempla

Neustettin in Pommern
Obecny czas: 10 Gru 2018, 08:22

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina





Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 29 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 18 Gru 2010, 15:53 

Dołączenie: 05 Lis 2009, 12:26
Posty: 111
Warto by przypomnieć szczecineckich rzemieślników.

Po chleb chodziło się do Nesterowicza, modną czapkę z daszkiem można było kupić w budce Butkiewicza na rynku a buty "bitlesówki" na wystawie sklepiku Dabolina (a może Bardabusza?) na Żukowa tak długo kusiły oko, aż znalazło się te czterystapięćdziesiąt złoty żeby zostać ich dumnym posiadaczem. To nic, że po jakimś czasie podeszwę trzeba było przyklejać na Butapren co drugi dzień a gdy była chlapa to nogi w nich nie były suche. Mój pierwszy prawdziwy garnitur z nowego materiału był szyty przez Adama Giedrysa.

Pamiętam również tłum zebrany na Bohaterów Warszawy przed wystawą warsztatu pana Domagały. Zaciekawiony podszedłem i udało mi się zobaczyć pierwszy w życiu program telewizyjny z Cyrankiewiczem "jak żywym" na maluteńkim ekranie czarno-białego telewizora.

A może ktoś już przypomniał?


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 18 Gru 2010, 16:43 

Dołączenie: 05 Lis 2009, 12:26
Posty: 111
Przyszło mi do głowy, że szczególną uwagę należałoby poświęcić tym rzemieślnikom, których nie było widać na głównych ulicach. Niepozornym warsztatom, gdzie można było przewinąć przepalone uzwojenie w elektrycznym silniku czy naprawić poniemieckiego Telefunkena na lampach. To ważna część historii Szczecinka.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 18 Gru 2010, 19:16 

Dołączenie: 28 Sty 2007, 23:31
Posty: 3647
andrzejs napisał(a):
Po chleb chodziło się do Nesterowicza

Dla mnie szczecinecki chleb kojarzyć się będzie z Wirkusem (sklep na Lipowej, niedaleko Żukowa, a raczej - jak powszechnie mówiono - "Żukowej").


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 18 Gru 2010, 19:19 
Awatar użytkownika

Dołączenie: 12 Mar 2009, 19:46
Posty: 595
Miejscowość: kiedyś koło Gazowni
Warsztat samochodowy pana Rybińskiego poznałem od strony kanału. W latach -60 tych pracowałem tam w czasie wakacji jako praktykant.
Warsztat znajdował się przy ul. 28 lutego, w podwórku, naprzeciw bramy wjazdowej do Polamu. Tam zarobiłem swoje pierwsze pieniądze.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 18 Gru 2010, 20:09 

Dołączenie: 26 Sty 2008, 22:59
Posty: 264
Miejscowość: od zawsze stąd
Stach napisał(a):
andrzejs napisał(a):
Po chleb chodziło się do Nesterowicza

Dla mnie szczecinecki chleb kojarzyć się będzie z Wirkusem (sklep na Lipowej, niedaleko Żukowa, a raczej - jak powszechnie mówiono - "Żukowej").


też tam po gorący chlebek chodziłem w latach 70 z Kopernika.Na tej samej ulicy Lipowej na wysokości mniej więcej dzisiejszego zakladu pogrzebowego p.byłego prezesa Wielimia mamuśka wysyłala mnie po mleko prosto od krowy.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 18 Gru 2010, 20:45 
Awatar użytkownika

Dołączenie: 04 Maj 2005, 22:00
Posty: 728
Już w latach 90-tych pracujący tam piekarze wysyłali nas, małolatów po nalewki do pobliskiego Non- Stopu. Potem dostawaliśmy od nich po gorącym chlebku w nagrodę. :)

_________________
Bahnhofstraße


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 20 Gru 2010, 13:09 
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Gru 2010, 11:26
Posty: 506
Piekarnia p.Bizio-lokalizacja po lewej od wejścia na targowisko (obecnie stoi pawilon,vis a vis starych delikatesów)
Zakład fotograficzny pana Pietrusewicza,-lokalizacja na deptaku,blisko Niezdobnej (po lewej stronie patrząc od Wyszyńskiekp w kierunku Placu Wolności

_________________
Przed poddaniem się operacji chirurgicznej zatroszcz się o bieżące sprawy.Możesz przeżyć.
Ambrose Bierce


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 20 Gru 2010, 21:14 
Awatar użytkownika

Dołączenie: 12 Mar 2009, 19:46
Posty: 595
Miejscowość: kiedyś koło Gazowni
Ja pamiętam zakład zegarmistrzowski Petrusewicza na Boh.Wa-wy naprzeciw restauracji Pomorska. I tam chyba też mieszkał na piętrze.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 20 Gru 2010, 22:05 
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Gru 2010, 11:26
Posty: 506
Drahim napisał(a):
Ja pamiętam zakład zegarmistrzowski Petrusewicza na Boh.Wa-wy naprzeciw restauracji Pomorska. I tam chyba też mieszkał na piętrze.

Przestraszyłem się,że coś sknocilem,ale widzę,że piszemy o różnych osobach ,fotograf Pietrusewicz,mieszkał na Świerczewskiego,kolegowałem się z Dzidką,jego córką.

_________________
Przed poddaniem się operacji chirurgicznej zatroszcz się o bieżące sprawy.Możesz przeżyć.
Ambrose Bierce


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 19 Maj 2012, 12:03 

Dołączenie: 02 Lut 2008, 11:41
Posty: 19
Ja mam pytanie do starszych użytkowników tegoż forum. Czy pamiętacie zakład rzeźnicki na ulicy 28 lutego? Prowadził go mój dziadek i ponoć dobrze prosperował do połowy lat 60. Niestety z powodów trudności państwa w zaopatrzenie rodaków w mięso zmuszony był zamknąć przetwórnię...


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 19 Maj 2012, 13:06 
Awatar użytkownika

Dołączenie: 12 Mar 2009, 19:46
Posty: 595
Miejscowość: kiedyś koło Gazowni
Blgn napisał(a):
Ja mam pytanie do starszych użytkowników tegoż forum. Czy pamiętacie zakład rzeźnicki na ulicy 28 lutego? Prowadził go mój dziadek i ponoć dobrze prosperował do połowy lat 60. Niestety z powodów trudności państwa w zaopatrzenie rodaków w mięso zmuszony był zamknąć przetwórnię...


W którym miejscu ul. 28 lutego?
Pamietam jeden sklep mięsny naprzeciwko knajpy "na schodkach", po drugiej stronie ulicy. Prawie na końcu długiego budynku (okolice Zioma?)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 21 Maj 2012, 20:50 

Dołączenie: 02 Mar 2010, 21:33
Posty: 667
Miejscowość: Vejle- Szczecinek
Pamiętacie sklep z farbami, gdzie się nabierało takimi aluminiowymi szufelkami z takich drewnianych boksów- Naftą, gwoździami na placu obok ratusza?
Teraz tam jest klomb.
Następny sklep metalowy był na ul Koszalińskiej oraz przychodnia zakładu karnego i milicji.
Zaraz przy rondzie. Olgi Sawickiej.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 22 Maj 2012, 17:36 
Awatar użytkownika

Dołączenie: 23 Sty 2010, 17:58
Posty: 3
:D Oj prawie temat rzeka. Po chlebek do Nesterowicza lub Wirkusa. Zrobić fotkę do Czajkowskiego a naprawić zegarek do Pietrusewicza. Spodnie uszył pan Giedrys. Korepetycji uczniakom udzielał pan Gabryelski a zębiska można było prywatnie leczć w gabinecie pani dr Doleckiej. Była jeszcze lodziarnia na Boh. Warszawy tak na wysokości poczty gdzie zapach był taki że pamiętam go do dziś. Był też zakład naprawy rowerów na Zamkowej a obok można było obstalować trumnę. Gazety sprzedawał w kiosku Ruchu na Żukowa róg Boh.Stalingradu pan Paluch a taxi nr 1 jeździł śp. pan Roman Zajko - mój wujek.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 23 Maj 2012, 22:16 

Dołączenie: 28 Sty 2007, 23:31
Posty: 3647
Hej, ale kiosk Ruchu to (jak nazwa wskazuje) nie mogła być "inicjatywa prywatna". Nawiasem mówiąc, jeden z moich ulubionych, wówczas bardzo dobrze zaopatrzony kiosk. Wiem coś o tym. bo jak pojawił sie wysyp przecenionych nie wiadomo dlaczego Miniatur Morskich, to trzeba było zjechać całe miasto! A i "Świat Młodych" (z "Tytusem") nie zawsze się zdążyło kupić...


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Szczecineccy rzemieślnicy albo prywaciarze.
PostWysłany: 24 Maj 2012, 11:21 
Awatar użytkownika

Dołączenie: 09 Paź 2006, 11:18
Posty: 1016
Ja kioskarzy pamiętam jako zdecydowanych prywaciarzy - otwierali i zamykali kiedy i ile razy dziennie chcieli. Mówię o latach 85-95


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 29 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group