Logo Szczecinek.org

Szczecinek.org

Szczecinecki Portal Historyczny im. prof. Dr Karla Tuempla

Neustettin in Pommern
Obecny czas: 16 Lip 2018, 21:04

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina





Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 2 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Ostatni pociąg z dworca Neustettin odjechał 27.02.1945.
PostWysłany: 27 Lut 2012, 00:41 

Dołączenie: 02 Lut 2009, 21:13
Posty: 168
Dzisiaj 67 rocznica zdobycia miasta. Zapraszam do zapoznania się z opisem tych ostatnich dni przed zdobyciem z punktu widzenia działalności Neustettiner Hauptbahnhof.

Tytuł: Die letzten Eisenbahnzüge aus dem Neustettiner Bahnhof / Ostatnie pociągi ze szczecineckiego dworca.

Źródło: Mein Neustettiner Land - wydanie specjalne 700 lat Szczecinka / 2010 rok
Autor: Siegfried Raddatz



Kurt Reinhold z Lubeki i Kurt Schüler z Goslar urodzili się w 1927 roku w Neustettin (Szczecinku). Ich ojcowie pracowali na odpowiedzialnych stanowiskach na szczecineckim dworcu. Ojciec Kurta Reinholda, Willy Reinhold, pracował jako techniczny starszy sekretarz w parowozowni, ojciec Kurta Schülera, Ernst Schiller, był dyżurnym ruchu. Syn Kurt po ukończeniu szkoły był od roku 1943 do 1944 praktykantem w zawiadowni w Szczecinku
Ponieważ jego ojciec miał akurat służbę w czasie sowieckiego ataku w nocy 27. lutego 1945, spakował podczas ewakuacji dworca Szczecinek« ważne dla funkcji dworca Szczecinek dokumenty, zabrał je ze sobą i wiernie przechowywał w czasie ucieczki Są to:
Czerwona teczka, Przepisy BHP (Buvo), Rejestry ruchu pociągów na odcinkach Źółtnica - Sitno, Szczecinek- Gwda, Szczecinek - Dalęcino, Szczecinek - Lotyń, instrukcja dworcowa (Bfa) dla dworca Szczecinek.
Wszystko zapakowane było w kartki Neustettiner Kreiszeitung (Szczecinecka Gazeta Powiatowa) z 19. i 20./21. stycznia 1945, która w ten sposób też się zachowała.
Kurt Schüler: Te dokumenty mają dzisiaj wartość historyczną. Z instrukcji dworcowej dla dworca Szczecinek jasno wynika jakie urządzenia, zadania i znaczenie miał ten dworzec w okresie od 1935 roku do jego ewakuacji w lutym 1945. Oryginalne rejestry pociągów dokumentują ruch pociągów na tych odcinkach poprzez wpływ działań wojennych w okresie między 1944 rokiem do ewakuacji dworca. Z tej dokumentacji można wywnioskować, jak wiele ludzkich losów związanych było wówczas ze strachem, cierpieniem, śmiercią i łzami.
W związku z obowiązkową przesyłką tych dokumentów ojciec mój musiał zostawić część swoich ważnych osobistych dokumentów, których nam potem bardzo brakowało, ponieważ były one nie do odtworzenia.
Jego ojciec zatrzymał je w swoim własnym posiadaniu. Wątpię czy kiedykolwiek jeszcze oglądał te dokumenty. Zbyt mocno ciążyły na tym człowieku wspomnienia o Ojczyźnie. Nikt nie chciał rozdrapywać starych ran.
Kurt Reinhold: Szczecinek z długością linii ca. 175 km był powiecie węzłem komunikacyjnym pięciu linii kolejowych w kierunkach Runowo, Białogard, Słupsk, Chojnice i Piła. Wszystkie odcinki były ostro rekwirowane. Z rozpoczęciem 2. wojny światowej rozwijał się nasilający się ruch kolejowy pociągów militarnych i sanitarnych.

Załącznik:
ScanImage002.jpg
ScanImage002.jpg [ 156.55 KiB | Obejrzany 3000 razy ]


Kurt Reinhold: W związku z rosnącym ruchem w lokomotywowniach, przetaczano w parowozowni za pomocą obrotnicy o średnicy 18 m czasami nawet do 37 lokomotyw do naprawy lub prac konserwujących. Również tutaj trzymano cały czas pod parą lokomotywę do pociągu ratunkowego, ponieważ w razie alarmu i zgłoszenia udziału, pociąg z załogą musiał w ciągu 20 minut wyjechać na akcję. Mój ojciec był kierownikiem takiej załogi co dwa tygodnie, i w swoim tygodniu musiał być zawsze osiągalny.
Mieszkaliśmy w mieszkaniu służbowym na ulicy Sikorskiego (Ratzebuhrer Strasse), tylko ok. pięć minut drogi od parowozowni. Telefon służbowy, bezpośrednie połączenie kolejowe (centrala automatyczna kolei) stał na szafce nocnej, i w razie zgłoszenia alarmu ojciec wskakiwał w przygotowane ubranie i buty. W ciągu dziesięciu minut wsiadał do gotowego do odjazdu pociągu ratunkowego. Zwykle składał się on z czterech wagonów ( załogi, kuchennego, lekarskiego i wagonu z materiałami i sprzętem). W wagonie ze sprzętem znajdowało się nowoczesne urządzenie, które było używane do ciężkich prac hydraulicznych podnośnikowych. Napęd hydrauliki uruchamiany był parą z lokomotywy. Również francuscy i polscy jeńcy wojenni należeli wówczas do załogi.

Załącznik:
ScanImage003.jpg
ScanImage003.jpg [ 227.85 KiB | Obejrzany 3006 razy ]


Pod koniec roku 1944 bardzo szybko widać było skutki wojny, a pod koniec stycznia 1945 ruch pociągów nagle i nieregularnie zmalał. Wojska sowieckie częściowo zbliżyły się już na odległość 20km do Szczecinka, ale w krwawych walkach zostały zatrzymane przez naszych żołnierzy. Już od połowy lutego 1945 wzmógł się ruch pociągów z uciekinierami, wojskiem jak również z rannymi. Przez to maszyniści i wszyscy będący na ciągłym dyżurze kolejarze pracowali bez przerwy, aby utrzymać prawidłowy ruch kolejowy. Z powodu silnych mrozów mnożyły się uszkodzenia lokomotyw a ogrzewania parowe w pociągach osobowych zamarzały. Zaprowiantowanie dla wszystkich przejęła w tym czasie Wehrmacht (siła zbrojna).


Kurt Schüler:
Zapiski z księgi rejestracyjnej pociągów.


Dla pracy kolei księga rejestracyjna pociągów jest dokumentem, w którym zapisany jest ruch pociągów ze wszystkimi szczegółami. Wpisów mógł dokonywać tylko przygotowany w tym celu pracownik, dyżurny ruchu , i to w ściśle określonej formie. Księga zaczyna się 08.02.1945. stronę tytułową podpisał mój ojciec. Wszystkich wpisów dokonywano pomarańczowym ołówkiem kopiowym, aby móc rozpoznać ewentualne wycierania gumkę w tym dokumencie, co było zabronione. Każdy dzień kończył się niebieską kreskę i określeniem kolejnego dnia. Dokładne objaśnianie dalszych wpisów nie wydaje się celowe, ponieważ byłoby zbyt obszerne.

Rejestr pociągów na dwutorowym odcinku Żółtnica - Szczecinek - Jelenino.

Z zapisków w księdze można wywnioskować, że ruch pociągów od połowy lutego był coraz mniejszy. Większość pociągów jedzie w kierunku na zachód. Naczelnik prowincji Pommern (Pomorze), Franz Schwede-Coburg, zarządził, żeby możliwie dużo pociągów z uciekinierami kierować przez Szczecin, aby można było lepiej zaopatrzyć ludzi. Jednakże ta decyzja doprowadziła do zupełnego chaosu, ponieważ alianci zwielokrotnili swoje naloty bombowe na Szczecin. Pociągi zatrzymywały się i tłoczyły przed Szczecinem i nie można było pomóc ludziom. Jako ostatni, 27.02.1945 roku o godzinie 1.38, przybył pociąg pospieszny 585 z kierunku zachodniego. O godz. 2.25 na zachód odjeżdża pociąg nr 96900 jako pociąg z uszkodzonymi wagonami. Potem ruch w tym kierunku zamiera ostatecznie.
Komunikacja kolejowa w i z kierunku Chojnic została wstrzymana z powodu sytuacji frontowej już poprzedniego dnia, 26.02.1945. W raporcie Wehrmachtu napisane było wówczas, że w okolicy Chojnic nastąpiło wyrównanie frontu. Na wschód odjechał potem jeszcze pociąg techniczny z numerem 671 222 o godzinie 10.53, ale nigdy już nie wrócił. 26.02.1945 o godzinie 5.25 przyjechał ze wschodu jako ostatni pociąg ewakuacyjny bez numeru. Za nim jeszcze jeden mały skład. Potem ustał ruch kolejowy również w tym kierunku.

Księga rejestru pociągów Szczecinek – Gwda

Księga została założona 28.08.1944. Ruch pociągów na tym odcinku był podczas wojny już mocno ograniczony. 06.10.1944 sprawdzono to w urzędzie służby ruchu w Szczecinku. Z tej przyczyny potrzebny był tylko jeden załącznik na okres od 05.10. do 17.10.1944.
Do ewakuacji ruch pociągów wciąż się zmniejsza. Od 26.02.1945 nie jedzie już żaden pociąg. Nie dokonano już żadnych wpisów.

Księga rejestru pociągów Szczecinek – Lotyń

Ta księga została założona 04.11.1944 i juz dość wcześnie wykazuje skutki wojny. Od 26.01.1945 ruch pociągów nagle maleje. Pociąg 740 był ostatnim regularnym pociągiem na tym odcinku. Wojska sowieckie zbliżyły się na ok. 20 km do Szczecinka. 02.02.1945 po raz pierwszy oprócz numerów pociągu zastosowano numery kursów, ponieważ nie było żadnych rozkładów jazdy dla tych nieregularnych kursów. Od 03.02.1945 do 06.02.1945 ruch pociągów zamiera. Linia walk przybliżyła się jeszcze bardziej. Przeciwnik został odparty przez nasze wojska w krwawych walkach. Wtedy odbywają się tylko pojedyncze kursy zaopatrzeniowe zapisane numerem kursu. Od 26.02.1945 ruch zamiera.

Księga rejestru pociągów Szczecinek – Dalęcino

05.11.1944 założono księgę. 19.01.1945 o godzinie 5.02 jechałem pociągiem nr 739 do Kołobrzegu w związku z powołaniem mnie do drugiego oddziału zapasowego myśliwców. Moi rodzice odprowadzili mnie na dworzec. Przy odjeździe zastanawiałem się, czy jeszcze kiedykolwiek tu wrócę. Miałem szczęście mogąc jeszcze raz odwiedzić moją Ojczyznę z moją żoną w roku 1988.
Ruch pociągów odbywał się w tamtym czasie jeszcze stosunkowo normalnie. Jednak utrudnienia szybko rosły. Strumień uciekinierów z powodu już opisanych trudności w obszarze Szczecina płynął teraz ze Szczecinka w kierunku północnym do ujścia Odry. 26.01.1945 moja matka opuściła wraz ze swoją bratanicą Szczecinek. Nie znam numeru pociągu. W następnych dniach wzmógł się ruch pociągów z transportem militarnym. Zapiski w księdze rejestru pociągów są przygnębiające.
Powody: brak lokomotyw, żuraw wodny zamarzł, brak personelu, lokomotywa potrzebna do transportu Wehrmachtu, wtrącają się partyjni ważniacy, nalot samolotów szturmowych, zamarznięte przewody ogrzewania parowego. W trudnych przypadkach często żaden z przełożonych nie chce podejmować decyzji. Partyjni ważniacy, chcąc załatwić swoje interesy, grożą kolejarzom na służbie nawet pistoletem. Liczba uciekinierów stale rośnie. Kto jest odpowiedzialny za pochowanie tych wielu martwych ciał? I tak wciąż dalej. Droga ucieczki na północ jest nadal gorliwie wykorzystywana, za wszelką cenę!
26.02.1945 odgłosy bitwy coraz bardziej się wzmagają. Oficerowie Wehrmachtu mają lepszą orientację i namawiają do ogólnego wymarszu. Po południowej stronie dworca w wielkim pośpiechu ustawiane są uszkodzone wagony jako zapora przeciwczołgowa. Oddziały bojowe biegają dookoła. Paru cywilów pyta o następny pociąg, który już nie jedzie. Ranni i uciekinierzy marzną na zimnym peronie. Wtedy nadlatują samoloty szturmowe, które na szczęście już nie atakują; chcą też obserwować. Od strony miasta słychać silne detonacje od wysadzania lodu na jeziorze Trzesiecko. Ma to przeszkodzić wtargnięciu wroga po lodzie. Od godziny 23.41 w nocy jechały ostatnie pociągi „na oko”, nie uwzględniając sygnałów, z umiarkowaną prędkością ok. 15 km/h. Ostateczny chaos nadchodził powoli ale pewnie.
27.02.1945 zaczyna się. Skąd właściwie przyszedł rozkaz ewakuacji? Sowieci przekroczyli już linię kolejową po zachodniej stronie dworca. Szybko jeszcze obudzono kilku kolegów, którzy spali w domu. O godzinie 5.55 odjechał ostatni pociąg z numerem pociągu. Za nim pociąg ze sprzętem z pociągiem utrzymania ruchu, w których uratowali się kolejarze. Ten pociąg zatrzymał się jeszcze szybko przy nastawni, aby zabrać stamtąd kolegę. W rejestrze pociągów wpisane są jeszcze dwa inne pociągi bez podania czasu, ponieważ nie było już dyżurnego ruchu w Szczecinku: wagon ze sprzętem, odjazd 6.20 (w/g maszynisty Tiete z jego notesu); pociąg pancerny z czołgami i działem przeciwlotniczym, odjazd 6.25 (zapisek ołówkiem w księdze rejestru pociągów).
Potem zaczęła się osobliwa podróż tego pociągu ewakuacyjnego do Wietzenbruch w okolicy Celle. Tam pociąg się zatrzymał a pasażerowie podążyli do swoich rodzin, o ile znali ich miejsce pobytu. Mój ojciec pojechał do Altenebstorf koło Uelzen, gdzie spotkał moja matkę.


Kurt Reinhold:

26. lutego 1945 odgłosy walki bardzo się nasiliły, a sowiecki patrol zwiadowczo-szturmowy doszedł już do zamiejskiej strony wiaduktu ul. Sikorskiego. Nasi saperzy przygotowywali w nocy wysadzenie mostu jako zapory przeciwczołgowej od strony miasta. Jednak na dworcu stało jeszcze parę pociągów gotowych do odjazdu. Istniało niebezpieczeństwo, że po wysadzeniu mostu nie będą mogły już wyjechać, a wśród nich również pociąg pancerny z działami przeciwlotniczymi i czołgami, które częściowo nie mogły już jeździć. Mój ojciec nawiązał kontakt z oficerem z oddziału saperów, aby przeciągano wysadzenie mostu tak długo jak się da, aż ostatnie cztery pociągi przekroczą linię mostu.
Nadchodził ostateczny chaos. Ale wtedy w nocy 26. lutego 1945 ok. godziny 23.40 jeszcze dwa pociągi ewakuacyjne mogły opuścić dworzec, jadąc z małą prędkością i widocznością, bez sygnałów. Pociąg utrzymania ruchu, który zabrał jeszcze naprędce poinformowanych i ostatnich mających służbę kolejarzy, odjechał rankiem 27. lutego 1945 ok. godziny 5.55. Za nim jechały ostatnie pociągi, a mianowicie pociąg ze sprzętem ratunkowym, w którym jechał też mój ojciec, ok. godz.6.20: pięć minut później pociąg pancerny w kierunku Białogard/Kołobrzeg.
Pociąg ze sprzętem ratunkowym i pociąg pancerny dotarły do Kołobrzegu, po kilku dniach, po niepewnej i przerywanej bitwami podróży. Musiało to być chyba ok. 3. marca 1945, a wiec na krótko przed zamknięciem pasa oblężniczego wokół Kołobrzegu 7 marca 1945. W następnych dniach pod ciągłym obstrzałem, pogarszało się zaopatrzenie w artykuły spożywcze i wodę pitną. Mój ojciec mówił wtedy już o zakażonej wodzie pitnej. Po wielu trudach i wyczerpaniu fizycznym udało mu się jeszcze 17 marca 1945 wypłynąć małą łodzią rybacką, dzień przed przejęciem miasta przez wrogie wojska 18. marca 1945.
Pod koniec marca w bardzo złym stanie zdrowia dotarł do krewnych w Schwerinie, gdzie spotkał moja matkę.


Załącznik:
ScanImage004.jpg
ScanImage004.jpg [ 180.76 KiB | Obejrzany 2995 razy ]

Załącznik:
ScanImage003a.jpg
ScanImage003a.jpg [ 400.59 KiB | Obejrzany 3010 razy ]


Zebrał
Siegfried Raddatz, Köln
Tłumaczenie:
Małgorzata Kuszmar


Materiały źródłowe:
Kurt Reinhold: Die letzten Eisenbahnziige aus dem Neustettiner Bahnhof]/i], 2009 (Ostatnie pociągi ze szczecineckiego dworca)
Kurt Schüler: [i]Mein Vater Ernst Schiller ałsFahrdienstleiter im Neustettiner Bahnhof
, 2008 (Mój ojciec Ernst Schüler jako dyżurny ruchu na szczecineckim dworcu)
(Niemieckie nazwy miast zastąpiono nazwami polskimi nadanymi po roku 1945. przyp. tłumacza)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Ostatni pociąg z dworca Neustettin odjechał 27.02.1945.
PostWysłany: 28 Lut 2012, 07:52 
Awatar użytkownika

Dołączenie: 14 Gru 2010, 11:26
Posty: 506
Bardzo pouczajaca lektura szkoda , że zdjęcie z wypadku nie pokazuje całego numeru seryjnego lokomotywy , widać tylko 5684_ , brakuje jednej cyfry , ale już na tej podstawie można pokazać , jak wygladała lokomotywa tej serii w pełnej okazałości (gdyby szefostwo uznalo , że dodając wątek poboczny , rozmywam temat , może mój wpis usunąć ).


Załączniki:
055c[1].jpg
055c[1].jpg [ 128.27 KiB | Obejrzany 2822 razy ]

_________________
Przed poddaniem się operacji chirurgicznej zatroszcz się o bieżące sprawy.Możesz przeżyć.
Ambrose Bierce
Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 2 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group